Golem

22.03.2009 :: 02:11 Komentuj (1)

Golem zanurzył się w swoich glinianych snach, w ich ciemnej, kleistej masie.
I wkrótce nie był w stanie odróżnić ich materii od swojej.
Na zewnątrz, dzwoniły dzwony.
Nie wiadomo, czy smutno, czy radośnie. Nie słyszał.

.

03.03.2009 :: 00:46 Komentuj (1)

Przysłuchuję się biciu serca mojego psa. Zawsze o krok szybciej ode mnie, Przyjacielu.
Kiedy zamykam oczy słyszę też swoje, szybsze niż zwykle. Pod powiekami przepływają te same co zwykle czerwone rzeki, jak zwykle - donikąd.
Rozmawiam z nowymi kwiatami - znowu umierają.
Powoli przyzwyczajam się do myśli, że to już wszystko.
Że już nic więcej.

Zdradliwe wody.

14.02.2009 :: 00:50 Komentuj (0)

Wędrowałam brzegiem rzeki zimnego kraju.
Tam spotkałam mężczyznę, łowiącego martwe ryby - które złowione i wydobyte na ląd dostawały nóg, wracały do brudnej wody i złośliwie wystawiały język.
Nie było specjalnego wyboru - można im było tylko wymachiwać pięścią, rzucać przekleństwa, pomachać środkowym palcem.
To wszystko.
Zdjęłam buty i poszłam dalej.
Nie był to dobry pomysł - natychmiast podpłynęła do mnie sztuczna szczęka i odgryzła mi duży palec.
Nic dziwnego.
Przecież wszystkim rybom powypadały zęby.

.

09.02.2009 :: 23:41 Komentuj (0)

Och, to takie niesamowicie przejmujące -
kiedy mówią, że się uda. Lub że się nie uda.
Niech nie mówią.
I tak nie wierzę.
I nie śpię potem w nocy.

Mgła

27.01.2009 :: 13:38 Komentuj (1)

Kiedy wdycham nocą mroźne, pełne mlecznej mgły powietrze czasami odnoszę wrażenie, że w żyłach mam zimną, wolno płynącą wodę.
Przesuwającą się powoli, bez celu.
Jak gdyby wszystkie lata ewolucji mogły się mylić. Jak gdyby one kiedykolwiek mogły się mylić.

Słodkie sny martwych ryb

11.01.2009 :: 23:03 Komentuj (0)

Popatrzyłam dzisiaj na smażonego wigilijnego karpia. W jakiś sposób odnaleźliśmy wspólny język, tak jak to tylko potrafią dwa organiczne organizmy.
I wiedziałam, że śni mu się już wyłącznie Ziemia, Woda, ewentualnie jakiś tłusty robaczek.
A potem puściłam do niego oko.

Wojna

10.01.2009 :: 01:40 Komentuj (1)

"Musiało się coś stać tej nocy, kiedy zamknęliśmy drzwi naszego pokoju
i w głuchej ciszy ciemność pozostawiona tam postąpiła
o trzy kroki, pod próg"
("A więc wojna" Tomasz Różycki)



Musiałam przez kilka ostatnich lat przesunąć się z półmroku w ciemniejsze strony bo kiedy wyciągam przed siebie ręce widzę tylko ich mgliste zarysy, a przechodzący ludzie potykają się o moje nogi.
Przepraszam, przepraszam.

Pełno we mnie zobojętnienia i zniechęcenia kiedy tak po raz tysięczny wpatruję się w te same ulice. Bez wątpienia nie są śmiertelne.
I jest coś ciągle budzącego strach i niepokój. Państewko małych, skarlałych bożków mieszkających pod chodnikiem. Grawitacja trzyma ich mocno. Większość się śmieje i mówi o nich "co można robić pod chodnikiem, będąc niedorozwiniętym, niedojrzałym".
Ale oni mają swoje plany, chcą nas wygryźć i wcale nie przesłaniają się niczym.
Zniszczenie następuje - powolne ale nie do uniknięcia.

Uzasadnione obawy

02.01.2009 :: 01:08 Komentuj (3)

Kukiełki przesuwały się sennie powtarzając ten sam co zwykle taniec.
Potem na scenę wyszedł stary i smutny prezenter.
Powiedział : "Proszę Państwa - nic się nie zmienia"
Niestety.
Bezgłowa publiczność z wyczuwalną obojętnością wzruszyła ramionami.

Martwota

29.12.2008 :: 16:43 Komentuj (0)

Myśli obijają mi się po pustej czaszce z czystej woli bycia i nadmiaru wolnego czasu.
Ale potem przychodzi zimno, które je prostuje, uspakaja.
I nic się już nie rusza.

Pani Alicja - opowieść o przeszłości, wstęp.

27.12.2008 :: 16:05 Komentuj (2)

Kiedyś Pani Alicja zbyt długo się zasiedziała i nie zauważyła, że jest już noc.
Następnego dnia wstała bardzo późno, tuż przed zmierzchem.
I nie było już powrotu ponieważ w nocy nie mogła zasnąć, a rankiem się obudzić.

ARCHIWUM 2009
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008


ika
Gatto Nero




Rysunek i wykonanie moje.